Samochód dobry dla butów
W dzisiejszym świecie jesteśmy coraz bardziej leniwi. I nie ma się czemu dziwić. Coraz to nowsze technologie ułatwiają nam życie, a my chętnie z postępu cywilizacyjnego korzystamy. Bo po co sobie utrudniać życie? Jeszcze w poprzedniej dekadzie wszędzie musieliśmy dojść na tak zwaną piechotę. Mogliśmy co najwyżej posiłkować się pojazdami typu rower, lub legendarnym komarkiem (tudzież motorynką). Dziś większość nas jeździ samochodami. Czy jest to ekonomiczne? Na pewno sam zakup samochodu to dość spory wydatek, zwłaszcza, jeśli zależy nam na tym, by mieć dobre – luksusowe auto. Do tego należy uwzględnić wszelkie koszta eksploatowania - a więc ewentualne naprawy samochodu, bo to w końcu mechanizm, a takie zawsze się psują.
Do tego koszty paliwa, wymiany opon, wszelkiego rodzaju płyty, takie jak olej, płyn hamulcowy, chłodzący czy do spryskiwaczy. Sam w sobie samochód ma jednak dużo więcej zalet, niźli wad. Mimo wszystkich tych kosztów.
Jedno jest pewne – ten kto jeździ samochodem, ten w dużym stopniu oszczędza na kupowaniu butów. Kierowcy mają wszak to do siebie, że wszędzie gdzie tylko się da, podjeżdżają samochodem. W wielu wypadkach nie są zmuszeni do długich wędrówek, a co za tym idzie – nie niszczą butów.
Oczywiście w tym miejscu nie można generalizować. To nie jest wszak tak, że wszędzie da się dojechać samochodem. Nie wszyscy nawet tego chcą. Bo żadna podróż autem nie zastąpi nam wędrówek po górskich szlakach. A tam warto być wyposażonym w dobre, trekkingowe obuwie. Wszystko po to, by wędrowało się nam dobrze i byśmy nie zwichnęli przypadkiem nogi w kostce. To kontuzja kłopotliwa, a zarazem dosyć bolesna. W tym miejscu dodamy, ze warto rezygnować od czasu do czasu z samochodowych wojaży na rzecz pieszych spacerów i wędrówek. Tutaj wszak chodzi o ruch, aktywny wypoczynek i przede wszystkim nasze zdrowie i dobre samopoczucie. Nie mniej nie da się zaprzeczać faktom. Ten, kto ma auto, ten musi zdecydowanie rzadziej kupować ubrania. Jeśli się wszak poruszamy samochodem, to nasza garderoba, od spodni po koszule i buty po prostu się mniej zużywa. Posiadacze samochodów dla kaprysu
i dla dobrego samopoczucia kupują sobie ubrania i buty.
Dużo większym problemem jest sam dobór butów do samochodu. Kierowcy często to podkreślają – są takie rodzaje obuwia, w których jeździ się po prostu niewygodnie. Szczególnie, gdy mówić o kobietach. Szpilki i inne buty na wysokim obcasie są koszmarne. Pieta, które powinna dobrze trzymać się podłogi jest często przez owe obcasy niestabilna, a co za tym idzie w dłuższej trasie bardzo męczy samą nogę czyniąc podróż bardzo uciążliwą. Panowie mają mniej problemów, ci bowiem butów na wysokim obcasie nie noszą. Niekiedy jednak zbyt wąsko umieszczone pedały hamulca, gazu i sprzęgła sprawiają, że niewygodnym obuwiem jest to z szeroką podeszwą. Choć jak mówią sami kierowcy: wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Bo człowiek nie kura, zniesie wszystko.