festina tour de France Bluski, koszule i swetry damskie zrobione w ciekawe wzorki.

Słynne walonki ratowały Rosję

Walonki to jedne z najbardziej intrygujących butów na całym świecie. Jako jedyne chyba potrafiły odwrócić bieg historii. I to nie raz – aż dwukrotnie ocaliły one Rosjan od zguby. Po praz pierwszy podczas wojny z samym napoleonem, później w XX wieku podczas II Wojny Światowej i ataku Niemców na Związek Radziecki. Jakie są te buty i w jaki sposób ocaliły Rosję? Walonki to buty wytwarzane w Rosji od końca XVII wieku, przez pierwsze dwa stulecie były uważane za buty ekskluzywne, a wszystko to dlatego, że proces ich tworzenia był skomplikowany, a co za tym idzie buty te były dość drogie. Dopiero na początku XIX wieku stały się one bardziej powszechne, wymyślono wtedy łatwy i szybko sposób na ich robienie. A robione są z grubego i bardzo ciepłego filcu. Specjalne technika prasowania filcu pozwalała na tworzenie struktury niezwykle wytrzymałej, nieprzepuszczającej ani wody, ani chłodu.

Swego czasu buty te były uważane za najcieplejsze na całym świecie. Czy było tak rzeczywiście? Trudno teraz o tym dyskutować. Jedno jest pewne – walonki w znacznym stopniu przyczyniły się do tego, że Napoleon Bonaparte nigdy nie zdobył Moskwy. A brakowało niewiele, ale wtedy do Rosji przyszła zima, bezdroża zostały zasypane śniegiem i nadszedł mróz. Wojska Napoleona nie były przygotowane na taka aurę, bo aż takich mrozów we Francji nie ma, nie ma chyba w żadnym innym kraju Starego Kontynentu. Nie mniej Napoleon znacznie zbliżył się do Moskwy, ale wtedy naprzeciwko jego wojskom stanęły oddziały Rosjan. Każdy rosyjski żołnierz miał na nogach walonki. Nie czuli Rosjanie zimna, mogli swobodnie walczyć, mogli umacniać linie frontu i mogli w okopach siedzieć długi czas. Wtedy wojska napoleońskie nie wytrzymały zimna i zaczęły się wycofywać lub poddawać. Rosjanie tryumfowali. Wydawało się, że militarny świat nie popełni drugi raz tego samego błędu. Że nigdy już nie da się pokonać przez rosyjskie mrozy.

Kiedy podczas II Wojny Światowej faszystowskie Niemcy napadły na związek Radziecki, to armie Stalina słaniały się pod naporem lepiej wyszkolonych i zorganizowanych żołnierzy III Rzeszy. Przyszła jednak zima. I Rosjanie znów dzięki walonkom i ciepłym ubraniom zaczęli odnosić zwycięstwa i cudem udało się im obronić swój kraj. Dzisiejsze walonki bardzo przypominają tamte, z poprzednich wieków. Nadal robi się je z grubego filcu i nadal są to szalenie ciepłe buty. Takie,w których nie da się marznąć nawet w najmroźniejsze dni. Oczywiście nie można tego mylić z masą podróbek, które w ostatnich latach pojawiają się na rynku. Tylko te prawdziwie rosyjskie walonki są ciepłe i tylko one są wodoodporne. Dodatkowo warto wiedzieć, że współczesne walonki produkowane w Rosji są pobijane miękkimi gumowymi podeszwami. Dzięki temu ich wodoodporność jest jeszcze większa. Dzięki temu są to także buty ze sztywniejszymi podeszwami, samo stąpanie po kamieniach nie grozi zranieniem stopy. W pierwotnych walonkach podeszwa była filcowa i stosunkowo cienka, stąpanie po ostrych kamieniach i szkle groziło zranieniem nogi.