perfumeria internetowa JandJ kurtki producent firmowej odzieży reklamowej.

Relaxy – legenda socjalizmu

Czas socjalizmu nie jest przez nas mile wspominamy. Ten okres w dziejach Polski kojarzy się nam wszak z terrorem i uciskiem. W tamtym czasie nasi rodzice i dziadkowie – a niekiedy i my sami, byliśmy zmuszani do składania donosów na przyjaciół, znajomych i współpracowników. Na profity mogli liczyć tylko donosiciele i sprzymierzeńcy Partii. Ich oponenci za to mieli dużo trudniejsze życie, nie mieli żadnych ułatwień, żadnych przydziałów mieszkaniowych, żadnych przydziałów na posiadanie działki ogrodowe, samochodu i wiele innych. Ne wszystko jednak w samym socjalizmie straszy patrząc na to z perspektywy czasu. Bo kiedy przypomnimy sobie wiele rzeczy, jakich byliśmy wówczas posiadaczami,

to aż się łza w oku kręci. Niektórym z sentymentu,innym natomiast ze śmiechu. Jedną z takich rzeczy były legendarne kozaki RELAX, które wówczas wszyscy nosiliśmy. Czy to mali, czy duzi – to było jedyne obuwie na zimę. Ciepłe i solidne – no, przynajmniej jak na tamte czasy. W pewnym momencie dochodziło nawet do tego, że ten, kto nie miał RELAX-ów, ten był najzwyczajniej zacofany i niemodny. RELAX to but designem przypominający klasycznego kozaka – choć według niektórych bardziej podobny był do kalosza, niźli do zimowego buta. Najbardziej rozpoznawalnymi cechami tego obuwia był ogromny, jasny napis na bocznej ściance buta podkreślający model - „RELAX” rzucał się w oczy z dużej odległości. Do tego warto też zwrócić też uwagę na specyficzny ściągacz. Tutaj producent wykazał się niezwykłą wręcz pomysłowością i zamontował gumkę na szczycie buta. Naciągnięta sprawiała, że RELAX przylegał dokładnie do nogi ściągając nogawkę spodni. W ten sposób do wnętrza buta nie przedostawał się chłód, nasze stopy więc nie miały prawa marznąć. Niestety działało to w dwie strony – but nie wypuszczał także niczego ze swojego wnętrza. Oczywiście kilka godzin w RELAX-ach groziło nie tylko odparzeniem stóp, ale i całkiem spora nieprzyjemnych zapachów wywołanych spoconymi stopami. A fe!

Podeszwa w RELAX-ach to gruba, sztywna guma. Sprawiała, ze buta nie można było w żaden sposób uznać za elastyczny, a co za tym idzie i wygodny. Trzeba jednak oddać producentowi, że tworzywo, które pokrywało samego RELAX-a było bardzo trwałe, nie dawało się byle otarciom. Nie przemakało także, co można uznać za kolejną zaletę. Wszak w tym obuwiu można było chodzić nie tylko po śniegu,a le i po błocie w okresie roztopów. Kto nie pamięta RELAX-ów? Chyba nie ma takiej osoby, to był kultowy but. Wyznacznik czasów, swoisty pomnik historii. Tym bardziej, ze w wielu piwnicach i na wielu strychach wciąż RELAX-y można znaleźć. Po co je trzymają nasi dziadkowie? Tego nie wiemy i zapewne się nie dowiemy już nigdy. Na pewno nosić ich nikt już nie zamierza, nie mniej jakiś sentyment jest. Kiedy mamy okazję powspominać dawne czasy, to RELAX-y często przychodzą na na myśl. Ach – co to były za buty, co to były za czasy, w których musieliśmy się męczyć z takimi produktami, o inne wszak było cholernie ciężko.